Przyjrzałem się uważnie dziewczynie, a zaraz odwróciłem wzrok.
-Czy ja w tej chwili wyglądam Ci na konia?-prychnąłem
-Oj no nie wściekaj się -zaśmiała się cicho.
Przewróciłem oczami i spojrzałem na łóżku. Usiadłem na nim i przyjrzałem się dziewczynie. Była niska. Nawet bardzo.... Pewnie jest młoda.
-Dziecko jak masz na imię?-zapytałem z chytrym uśmieszkiem
-Nie jestem dzieckiem-oburzyła się
-Doprawdy? To ile masz lat?-spytałem
-Szesnaście. I mam na imię Blue -odpowiedziała dumnie.
-Dobra dziecinko-uśmiechnąłem się -Jestem Lucas.
-Nie nazywaj mnie dzieckiem -powtórzyła oburzona
-Oj no.....przecież starszy jestem od ciebie-zaśmiałem się
Dziewczyna położyła na moim ramieniu rękę, a ja poczułem impuls elektryczny. Spojrzałem na nią , a zaraz moje oczy zmieniły wygląd na kocie. Ona wbiła wzrok w moje oczy, zaciekawiona.
Złapałem jej rękę i odsunąłem od swojego ramienia. Potem ją puściłem, a zaraz wszystko wróciło do normalności.
-Schowaj swoje dary. -wyjaśniłem
-A ty jaki masz?-dopytała
Podniosłem się z łóżka i wyjrzałem przez okno , a zaraz włożyłem ręce do kieszeni.
-Zmiennokształtność -wyjaśniłem
(Blue?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz