środa, 18 listopada 2015

Od Lucasa C.D Blue

Odwróciłem się do niej i pokiwałem głową. Złapałem ją za rękę i zaprowadziłem, pod pokój mojego opiekuna. Zapukałem do drzwi , a w tej chwili on mi otworzył.
-Potrzebuję pomocy-westchnąłem
-O co chodzi?-zapytał spokojnie
-Ale pomożesz, bez względu na wszystko?-dopytałem
-Spokojnie. Nie jeden raz tym mi pomagałeś -wyjaśnił.
Spojrzałem na Blue i powoli weszliśmy do niego do pokoju. Usiadłem na łóżku, a Blue siedziała sobie spokojnie obok mnie.
-Blue musi usunąć ciążę -odparłem
-Że co?!-niemal że krzyknął
-No.....-westchnąłem
-Jak.......Jakim cudem?!-wydukał oszołomiony
-Twoi koledzy-warknąłem zaciskając pięści.
On odszedł kawałek od nas i przeczesał ręką włosy. Zaczął się pewnie zastanawiać.
-Rozumiem. -odparł-W porządku.
-Tylko obiecaj mi , że nic jej nie zrobią -poprosiłem
-Obiecuję, spokojnie-wyjaśniłem

(Blue?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz