Lucas'a dosyć długo nie było, a jego zostawiając mnie przy stoliku, gdzie siedzieli jego koledzy, naraził ich na bezskuteczną rozmowę ze mną. Jedynie odpowiadałam na pytania i to najkrócej jak się dało. Z tej całej grupy znałam i może w minimalnym procencie lubiłam tylko Liam'a i Aaron'a. Do innych byłam neutralna.
Zaczęłam się niepokoić. Wczoraj był w laboratorium, a teraz nie wraca od dwudziestu minut. Większość ludzi zaczęła się rozchodzić.
- Pójdę do Lucas'a - oznajmiłam i odeszłam od stołu. Poszłam do pokoju. Był otwarty. Nikogo w nim nie było, za to słyszałam jak woda leci z prysznica. Zapukałam do drzwi łazienki.
- Lucas, wszystko dobrze? - zapytałam.
<Lucas?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz