Oparłam głowę o jego rękę.
- Dobra. Ty śpij, a ja idę coś zjeść, jak znajdę Aaron'a, albo Liam'a. - powiedziałam po czym wstałam i zeszłam z łóżka.
- A po co ci oni? - odwrócił się do mnie i zapytał podejrzliwie.
- Nie będę chodzić sama po korytarzu - powiedziałam trochę karcąco. Nadal się boję, że to znowu się stanie, więc nigdzie się nie ruszam sama. - To do później - nie pozwoliłam mu odpowiedzieć i już mnie nie było. Zapukałam do drzwi Aaron'a. Poprosiłam go, aby poszedł ze mną na stołówkę. Zgodził się. Zeszliśmy po schodach, a na stołówce się rozeszliśmy. Usiadł z kolegami, a ja w osobnym stoliku. Pomimo to, ze mi proponował, abym dosiadła się do nich, zaprotestowałam. Nie lubię być w towarzystwie, a tym bardziej w tak licznym. Chociaż sama też nie mam zamiaru zostawać.
<Lucas?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz