Po dwudziestu minutach usłyszałem pod łazienką głos Blue.
Złapałem pierwsze co miałem pod ręką, co odbijało moją twarz. Oczy dalej nie zeszły!
-Tak-wydukałem cicho
-Na pewno?-zapytała
-Tak-powtórzyłem głośniej.
Po chwili usłyszałem jak ona otwiera powoli drzwi. Szybko schowałem ponownie twarz.
-Nie wchodź -poprosiłem cicho
Jednak to jej nie powstrzymało. Wyłączyła prysznic i podeszła do mnie powoli.
-Lucas co się dzieje?-dopytała niepewnie
-Nic....-westchnąłem załamany
Poczułem jak położyła swoją rękę na moim ramieniu. Milczałem i nawet nie podnosiłem głowy.
(Blue?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz