- Człowieku. Ja umiem rozścinać, ale nie zszywać. - powiedziałam podchodząc do niego. Dotknęłam jego ramienia. - Kiedy to sobie zrobiłeś? - zapytałam. Nie pamiętam tej rany wczęsniej, wiec musiało się to zdarzyć niedawno. Chłopak mi wyjaśnił co się działo, gdy w łaziencę wyjęłam to coś.
- Pamiętasz? - przytaknęłam głową.
- Strzał pamiętam, ale nie wiedziałam, że ciebie trafiło - powiedziałam przejęta, chociaż próbowałam udawać obojętną.
- To mi zaszyjesz? - skrzywiłam się.
- A może Liam? - chłopak pokręcił głową. Westchnęłam.
- Dobra. Ale może bardzo boleć.
*po godzinie*
- Nigdy więcej chyba tego nie zrobię. - powiedziałam chowają rzeczy. Udało mi się zszyć ranę, ale z trudem.
<Lucas?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz