Poczułem jak Blue kurczowo złapała mnie za rękę i pociągnęła do tyłu. Odwróciłem się i zobaczyłem strażnika który trzymał ją za ramię.
-O co chodzi?-zapytałem spokojnie, mimo iż miałem zaciśnięte pięści.
Strażnik spojrzał na mnie i gwałtownie puścił Blue i odsunął się na bezpieczną odległość.
-Dyrektor ją wzywa-warknął
Blue spojrzała na mnie przerażona, a ja powoli poszedłem z nią w stronę biura dyrektora.
-Ale samą -mruknął niezadowolony strażnik
Odwróciłem się do niego i stanąłem tuż przed nim i skrzyżowałem ręce.
-Cóż. To dyrektor się rozczaruje, ponieważ nie mam zamiaru jej zostawiać -odpowiedziałem poważnie
Kątem oka widziałem, jak Blue mi się przygląda z zafascynowaniem. W końcu doszliśmy do biura dyrektora i weszliśmy do środka.
Gdy tylko dyrektor mnie zobaczył z niewiadomych przyczyn zleciał z krzesła. Było się nie huśtać pacanie na krześle! Westchnąłem poirytowany i stanąłem w kącie biura, by mieć na wszystkich oko.
-A Pan Lucas co tu robi?-zapytał zszokowany poprawiając okulary.
-Powiedzmy , że jestem przyzwoitką -mruknąłem i uśmiechnąłem się po chwili ironicznie.
-W porządku-odpowiedział i usiadł na swoim krześle.
(Blue?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz