Zerknąłem kontem oka na Blue która bawiła się moimi włosami. Dziwne uczucie,ale nie protestowałem. Z czasem zrobiło się to nawet przyjemne.
Leżałem z zamkniętymi oczami , ale nie spałem. Jakoś tak nie mogłem.
-Śpisz już?-usłyszałem jej głos
Pokiwałem przecząco głową w milczeniu.Dziewczyna westchnęła i przytuliła się do mnie. Objąłem ją jedną ręką.
-Będzie dobrze. Nic mi nie jest - powiedziałem chcąc dodać jej otuchy.
- Na pewno-odparła zmieszana
Pocałowałem ją w policzek. Pogładziłem po włosach i zasnęliśmy oboje. Gdy przykryła nas kołdrą. Myślałem że się ugotuję. Wierciłem się. Więc by nie obudzić Blue wstałem i ułożyłem się wygodnie na parapecie przy otwartym okni. Założyłem bokserki i krótki spodenki. Na tym koniec. I tak poszedłem spać.
(Blue?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz