środa, 18 listopada 2015

Od Lucasa C.D Blue

Pchanie się na barierę elektryczną nie było wcale dobrym pomysłem. Wylądowałem parę metrów dalej.  Podniosłem się obolały z ziemi i złapałem za głowę. Pulsowała nie do zniesienia. Jak to jest , że Blue napięcie potrafię wytrzymać , a ich jest okropne?! Zachwiałem się, aż w końcu usiadłem na ziemi. Po chwili usłyszałem , jak biegną psy. Blue! Przecież ona jest za tą barierą.......ale psy tego nie przejdą. Chyba że.....podziemia. Podziemne przejście. 
-Blue uciekaj stamtąd!-krzyknąłem
Podniosłem się z trudem z ziemi i poszedłem w tamtą stronę. Bariera, jednak nie pozwoliła mi przejść dalej. Po chwili nade mną przeleciały jakieś strzały. Wybuch tuż nad moją głową, zniszczył jakimś cudem barierę. Poszedłem dalej i zaraz usłyszałem jakiś krzyk. Pewnie jeden z tych co uciekli już trafił na psy. Mimo ogromnego bólu pobiegłem tam. 
-Blue, wiej!-krzyknąłem błagalnie. 
Blue odwróciła się w moją stronę i podbiegła szybko do mnie. 
-Co ty tu robisz?! Jak przedostałeś się przez barierę ?-zapytała zszokowana
-Zniszczyli ją. I wysłali psy -wyjaśniłem
-Możemy uciec- powiedziała
Odwróciła się i chciała pobiec, ale złapałem ją za rękę . 
-Blue oni nas zabiją -warknąłem
-Nie jeśli uciekniemy -wyjaśniła
-Stąd nie ma ucieczki-dodałem załamany-Chyba że oni pozwolą.........
W tej samej chwili usłyszeliśmy krzyki strażników i szczekanie psów.
-Chodź , proszę -poprosiłem 
Blue pomogła mi iść, ale jedyne co to zdołaliśmy się schować na pobliskim drzewie. Tak władza w moich kończynach po prądzie nie była zbyt dobra.

(Blue?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz