sobota, 21 listopada 2015

Od Lucasa C.D Blue

Uśmiechnąłem się do niej i wstałem z parapetu , podchodząc do niej.
-Dobrze-odparłem
Usiadłem obok niej i przyjrzałem się rysunkowi. To byłem ja!Tyle że jako koń.
-Ładnie-dodałem z podziwem 
Blue delikatnie się zarumieniła. Objąłem ją jedną ręką i sie uśmiechnąłem.
-Idziemy na śniadanie?-zapytała
Skinąłem głową i wyszliśmy . Po drodze spotkaliśmy resztę. Jednak coś było nie tak. Powiedziałem że czegoś zapomniałem i że niedługo do nich dołączę. Wróciłem się do pokoju i wszedłem do łazienki. Nachyliłem się nad umywalką. Zacząłem kaszleć tak jakbym właśnie się zakrztusił. Po kilku minutach to ustało. Gdy powoli otworzyłem oczy w umywalce była krew i... wilczy pazur?! Co jest? Podniosłem wzrok na umywalkę. Moje oczy były wilcze. Wszedłem pod prysznic i osunąłem się po ścianie prysznica. Włączyłem strumień zimnej wody. Podkuliłem nogi i schowałem w nich twarz. Co się dzieje? Co oni mi podali ....?

(Blue?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz