Blue pomogła mi wstać i wyszliśmy powoli z łazienki.
Miałem ochotę sobie wydłubać oczy. Nie lubiłem wilczych, jak byłem w ludzkiej postaci.
Wszystko widziałem trochę inaczej. Denerwowało mnie to.
Usiadłem w końcu na łóżku i odetchnąłem głęboko. Byłem zmęczony, nawet nie miałem żadnych sił.
-Nie możesz tego zwalczyć?-zapytała z nadzieją
-Staram się, ale nie mam sił -westchnąłem cicho
-Pamiętasz coś z wczoraj? Podawali Ci coś ?-zapytała
-Trochę, potem za dużo nie-odparłem zdołowany
(Blue?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz