sobota, 21 listopada 2015

Od Blue C.D Lucasa

Pstryknęłam go w ucho palcami.
- Lamus. Wiecznie zamyślony - stwierdziłam. Praktycznie nic się nie zmieniło, prócz tego, ze staliśmy się dla siebie milsi, może bardziej opiekuńczy i... sama nie wiem. Ja go nadal co jakiś czas wyzywam, on mnie ciągle broni, a teraz bardzo często się zamyśla.
- Tak jakoś - powiedział zmieszany. Przekręciłam oczami. W bieliźnie teraz dziwnie się czułam, ale to pewnie przez taki długi okres chodzenia bez niej. Czuje się, jakby coś mnie trzymało tu i tam, a jednak tylko okrywa. To dziwne uczucie, obym się szybko do tego przyzwyczaiła.
- A tak wogle, po co walnąłeś w ścianę? Debilu, tylko sobie rękę zniszczyłeś - skarciłam go za tak głupi pomysł.

<Lucas?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz