To było przyjemne oczucie, gdy głaskał mnie po włosach. Tak. Gdyby nie on, już bym dawno wylądowała w innym wcieleniu po reinkarnacji, albo dla wierzących, wylądowałabym w piekle albo niebie.
- Ty umiesz czytać, co nie? - zapytałam.
- No raczej - cicho się zaśmiał i ponownie na mnie spojrzał.
- No właśnie. Nauczysz mnie? - to trochę pewnie dziwnie brzmiało. Szesnastolatka się pyta przyjeciela o trzy lata starszego, czy nauczy ją czytać, zwarzając od braku informacji nawet na temat liter. Lucas się ponownie zaśmiał.
- Nigdy się tego nie uczyciliście? - pokręciłam przecząco głową.
- Czytanie nie było mi potrzebne do polowania - wytłumaczyłam z delikatnym uśmiechem.
<Lucas?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz