czwartek, 19 listopada 2015

Od Blue C.D Lucasa

Odwzajemniłem uśmiech.
- To dobrze. Nie chcę, żebyś był na mnie zły, jesteś jedynym przyjacielem jakiego - powiedziałam przytulając się do niego. Poszłam do łazienki, gdzie się załatwiłam i ponownie podeszłam do niego. - Jest jeszcze śnieg? - zapytałam patrząc na okno. Posmutniałam.
- Niestety. Wszystko naprawili - przygryzłam dolną wargę. Szkoda. Ale przynajmniej wiem już co to śnieg. Był on wspaniały. Chciałabym go jeszcze raz zobaczyć.
- Szkoda. Fajnie było - powiedziałam i odeszłam od okna. Usiadłam na ziemi i ponownie chwyciłam rękę chłopaka. - Nie umiesz sobie wyjmować kawałków - mruknęłam trochę ironicznie po czym wyjęłam kolejny kawałek. Zabrał gwałtownie rękę.
- Blue....
- Siedź - powiedziałam i ponownie chwyciłam jego rękę. - Potem będzie jeszcze gorzej - zaczęłam wyjmować kolejne kawałeczki. Były malutkie, a ponieważ mam małe dłonie, łatwo mi było je wyjmować, aż uzbierała się całkiem pokażna sumka tego.

<Lucas?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz