sobota, 21 listopada 2015

Od Lucasa C.D Blue

Pierwszy pobyd w laboratorium?Koszmarny! Po kilkunastu godzinach przerwał to mój opiekun i zabrał mnie stamtąd. Wszystko we mnie pulsowało. Szedłem podtrzymywany przez strażnika do pokoju. Otworzyłem je. Blue chciała się do mnie przytulić ale strażnik jej nie pozwolił.
-Nie. Lepiej mi pomóż-poprosił 
Oboje pomogli mi dojść do łóżka. A ja w końcu opadłem na nie , nie mając już sił. Strażnik otworzył okno i wyszedł. Teraz to nie żartuje!Miałem gorączke i czułem jakby moje ciało płonęło. Eh... plus te wszystkie siniaki i rany. Pokaz siły innych strażników. Zerknąłem na Blue i pogładziłem ją po policzku.
-Będzie dobrze-zapewniłem ją spokojnie.

(Blue?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz