czwartek, 26 listopada 2015

Od Blue C.D Lucasa

- Tylko mnie obudź. Nie wyjedziesz nigdzie bez pożegnania - powiedziałam i podeszłam do okna. Na zewnątrz jak zawsze widziałam strażników, ale nikogo z tym "innych". Połowy się już pozbyli. To jest okrutne. Poczułam czyjś dotyk. Lucas objął mnie w pasie od tyłu.
- Na co patrzysz? - zapytał. Wzruszyłam ramionami.
- Na okno. Za nim nie ma nic ciekawego - powiedziałam trochę obojętnie i spojrzałam na zegarek. To chyba była jedyna rzecz, którą nas nauczyli - odczytywanie godziny z zegarka ściennego. Było około dwudziestej. Za dwie godziny cisza nocna, potem sen do szóstej rano i pożegnanie na dwa miesiące. To okropne. - Nie chce się z tobą żegnać - odwróciłam się o do niego wtuliłam.

<Lukas?>

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz