Doszliśmy wreszcie do "stołówki". Usiedliśmy i pobraliśmy wszystko co wyglądało w miarę okej.
Blue usiadła gdzie indziej. Usiadłem z nią, reszta siedziała z Aaronem i Liamem.
-Może usiądziemy z nimi?-zapytałem
-Nie-mruknęła speszona
Pokręciłem głową i pociągnąłem ją w końcu do reszty. Usiadłem, a chłopaki standardowo przywitali mnie ciepło. Od razu zaczęły się różne rozmowy z ludźmi. Blue natomiast siedziała bardzo cicho.
Szturchnąłem ją , a ona spojrzała na mnie zdziwiona.
Pozwoliłem jej się nie odzywać, bo na ogół z tak liczną grupą wcześniej nie siedziała.
Po godzinie wszyscy się rozeszliśmy.
Wziąłem Blue za rękę i poszliśmy na pole. Nie było już tak zimno, a śnieg powoli topniał.
-No proszę -mruknąłem
Poszliśmy powoli przed siebie, ja bacznie wszystko oglądałem. I przy okazji, sprawdzałem czy strażników przypadkiem nie ma.
(Blue?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz