Złapałam jego ręce, które miałam na brzuchu.
- A ja się o ciebie martwiłam - odparłam i oparłam o niego głowę.
- Niby czemu? - spojrzałam na niego zdziwiona.
- Może tym, że robili na tobie badania i nic nie wiadomo, nie było cię tyle czasu, a teraz ledwo co usnąłeś - wytłumaczyłam. - Nawet chłopaki się o ciebie martwili, gdy zniknąłeś na tak długo.
- A oni to oni - przewrócił oczami. - A jak tam ci szła z nimi rozmowa? - zaśmiałam się cicho.
- Powiedzmy, że naraziłeś ich na nieudolną rozmowę ze mną - odparłam z uśmiechem. - Jedynie to znam i trawię Liam'a i Aaron'a, a reszty to nawet imion nie pamiętam - powiedziałam przypominając sobie ten stolik.
<Lucas?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz