niedziela, 15 listopada 2015

Od Lucasa C.D Blue

Przyszliśmy pod mury akademika jakieś 40 minut przed czasem. Jednak wyczułem że coś jest nie tak. Pociągnąłem za sobą strażnika ale w połowie mu się wyrwałem i ruszyłem biegiem. Wślizgnąłem się do mojego pokoju i tam.... zobaczyłem dwóch strażników zabawiających się Blue. Zacząłem warczeć i podchodzić do nich.
- Już wrócił?! Lucas...... nie chcesz się przyłączyć?- zapytał jeden kpiąco starając się ukryć swój strach. Na łóżku zobaczyłem jeszcze te ich wszystkie zabaweczki. Gdy byłem wystarczająco blisko zabrali je sprzed mojego nosa. Wskoczyłem na łóżko a oni znaleźli się w kącie pokoju. Zerknąłem przejęty na Blue i rzuciłem się w pogoń za oprawcami. Chciałem ich dopaść ale strażnik złapał mnie za smycz.
- Lucas co ty robisz?!-zapytał zszokowany. 
Przemieniłem się w człowieka i stanąłem w drzwiach.
- Będę Cię potrzebował potem u dyrektora. A na razie.... Ser prosze o zezwolenie na już pozostanie tu- wyjaśniłem
- Zgoda-odparł i odszedł.
Szybko zamknąłem drzwi i podbiegłem do niej. Rozwiązałem ją. Była na wpół przytomna. Nalałem do wanny w łazience ciepłej wody a następnie wziąłem Blue na ręce i wsadziłem do wody. W między czasie wymieniłem całą pościel na łóżku na świerzą. Potem wymyłem Blue na tyle na ile mi pozwoliła. Wytarłem ręcznikiem i pomogłem jej założyć moją koszulkę i spodenki. Znów wziąłem ją na ręce i położyłem do łóżka, przykrywając kołdrą. Zanim sie obudzi , poszedłem jeszcze do jej pokoju i wziąłem jej rzeczy na wszelki wypadek. Wróciłem się do pokoju i położyłem blisko niej gładząc ją po głowie.

(Blue?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz