Spojrzałem zszokowany na dziewczynę. Ona odsunęła się ode mnie i objęła się rękami.
-Zostaw mnie-mruknęła przerażona.
Co?! O co jej w ogóle chodziło?
-Nie mogę, bo to mój pokój-wyjaśniłem spokojnie.
Dotknąłem jej ramienia,a ona zadrżała i spojrzała na mnie przerażona.
-Idź..... ty się z nimi bawiłeś , mną!-warknęła przez łzy.
-Blue....-wydukałem zszokowany. -Ja nigdy bym Cię nie skrzywdził.....
Spojrzała na mnie , objąłem ją delikatnie ,ale zaraz przytuliłem do siebie.
Z mojego oka popłynęła jedna łza. Hah! Ja płaczę?! Jakim cudem?! Nie płakałem od..........sam nie pamiętam od kąt.
-Proszę...... Nigdy nie wątp , we mnie-poprosiłem przerażony-Ja.........ja nigdy bym czegoś takiego tobie nie zrobił. Nie jestem potworem.......
Powiedziałem jej wszystko przerażony. Miałem zaszklone oczy,ale pozwoliłem tylko jednej łzie spłynąć.
(Blue?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz