To samo powtarzało się jeszcze kilka razy przez ten tydzień. W tym czasie nie mogłam wyjść z pokoju. Za każdym razem uwiązana na łóżku, żeby potem nowi przyszli i się zabawili. No tak. Bez Lukas'a to moga robić wszystko. Dopiero gdy Liam mnie znalazł i mi pomógł, zrozumiałam, że jak nie ma Lukas'a to jestem niczym dziw*a.
Liam zaprowadził mnie do Lukas'a, od razu po wzięciu prysznicu. Jednak Liam uciekł z pokoju. Weszłam, a przede mną pojawił się wilk. Pociągnął mnie na łóżko i położył łeb na moich nogach.
- Ciebie też chyba wymęczyli - westchnęłam. - Przemienisz się? - zapytałam, a on spojrzał na mnie smutno. - Nie możesz? - odwrócił wzrok, a ja się do niego wtuliłam. - Spróbuj. Proszę - powiedziałam próbując utrzymać mój głos, aby się nie łamał.
<Lukas?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz