- Jesteś słodki jako kot - powiedziałam wpatrzona w zwierzę. Miauknął. Gdy nie to, że moje serce jest z kamienia, kochałam bym te wszystkie urocze zwierzęta. Szkoda jednak, że to co mówię, nie jest do końca szczerę. Prawda. Jako kot i jako koń był słodki, ale dla mnie był tylko człowiekiem, który potrafił się w nie zmieniać.
- Jeszcze jakiś pytania? - zapytał zamieniając się w człowieka, wskoczywszy z powrotem na parapet.
- Chyba nie. A ty?
<Lucas?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz