wtorek, 10 listopada 2015

Od Sylvii C.D. Damiena

- Wystarczyło go ogłuszyć, strażnicy po zobaczeniu, że jednak żyje oddaliby wam go - odparłam.
- Taka jesteś pewna? Jak wszystko było oczywiste?
- Bo takie jest, tylko trzeba umieć tak patrzeć. Trafiasz, jesteś tu, a później odchodzisz, niestety najczęściej bez jakiejkolwiek godności osobistej. Przerażające, smutne, ale jednak proste. Trudności się zaczynają, kiedy masz dla kogo żyć za murami lub w murach, albo kiedy jesteś więźniem, który musi codziennie patrzeć na twarz kogoś z rodziny, w stroju strażnika.
- Nie wzrusza mnie to...
- Nie ma - przerwałam mu. - Może właściwie tak będzie po prostu lepiej... Wtedy może przetrwasz, a przynajmniej tak myślisz.

(Damien?)

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz