wtorek, 10 listopada 2015

Od Damiena C.D Sylvii

Spojrzałem na dziewczynę i zamilkłem. Po chwili spod łóżka wyłonił się Ghost. Tak wilko-pieseł. Dziewczyna odskoczyła delikatnie na bok. Wilk podbiegł do mnie i wskoczył mi na ręce. Przykucnąłem i zacząłem go głaskać.
-Jedyną osobą , dla której żyje tutaj. Jest Ghost. A rodzina? Może kuzyn który też tu jest. A reszta? Hah! Pomyślmy........przerażeni czym jest ich dziecko. Chociaż może moja matka nie aż tak bardzo. Ale ojciec? Potwór, morderca.  Najboleśniejsze jest to, jak własny ojciec wypiera się jedynego dziecka! 
Ghost popatrzył na mnie i warknął cicho. Polizał mnie i spojrzał uważnie na dziewczynę. Podszedł powoli do niej i zaczął ją wąchać. Od razu wyczuł, że jest ze złotej drużyny. Zaczął warczeć.
-Ghost. Zostaw. To przyjaciółka -odpowiedziałem spokojnie. Ghost odsunął się od niej i spojrzał na mnie. Zaraz poszedł sobie w kąt pokoju i ułożył się wygodnie pod ścianą. 
-Widzisz. Zostałaś zabrana z Czarnej drużyny. Pozmieniało się sporo tutaj -zacząłem
-Ale nie pakuj się w kłopoty -powtarzała 
-To nie jest takie proste. -westchnąłem
-Dlaczego?! Dlaczego ciągle mówisz, że to nie jest takie proste?!-zapytała
-Nie potrafię Ci tego wytłumaczyć......-wyjaśniłem

(Sylvia?) 

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz