Podszedłem szybko do dziewczyny i pomogłem jej. Jednak zamiast żeby wyszła z mojego pokoju, zawróciłem ją na swoje łóżko. Posadziłem na nim.
Dziewczyna spojrzała na mnie wkurzona,a ja wzruszyłem ramionami i spojrzałem na nią.
-Ty to lepiej się na razie nie ruszaj-wyjaśniłem
-Nie jestem dzieckiem-warknęła
-Wiem,ale posłuchaj.Musisz teraz odpoczywać -wyjaśniłem
Dziewczyna odwróciła się do mnie tyłem wkurzona. Westchnąłem i pokiwałem głową.
Usiadłem spokojnie na łóżku na drugim końcu. Siedziałem cicho i przyglądałem się dziewczynie.
-Proszę Cię. Nie obrażaj się -zaśmiałem się-Zagoi się.
Blue spojrzała na mnie wrogo, a ja wziąłem z szafki butelkę wody.
-Daj spokój -mruknąłem
(Blue? Wena kaput... :( )
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz