Blue spokojnie spała, wtulona we mnie. Ja nawet ani na sekunde nie zmrużyłem oka. Sam nie wiem. Po prostu tak jakoś. Po jakimś czasie Blue obudziła się z krzykiem. W ułamku sekundy przemieniłem się i ją objąłem. Poczułem jak potężny ładunek elektryczny przepływa przez moje ciało.
-Blue spokojnie. To ja- powiedziałem przez zęby
Po chwili ładunek elektryczny zelżał aż w końcu odpuścił. Oddychałem głęboko i ciężko. Blue po chwili spojrzała na mnie przestraszona.
- No już. Jesteś tutaj tylko ze mną. Nikt cię nie skrzywdzi- dodałem
Pocałowałem dziewczynę w czoło i objąłem ją mocniej. Ale nie tak by sprawić jej ból.
(Blue?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz