Gdy tylko go zobaczyłam, uśmiechnęłam się. Czuć było ładny zapach grejfruta, albo czegoś takiego. Nie miałam sił, ale nie chciałam zasnąć. Chciałam być pewna, ze tej nocy będę go miała przy sobie. W końcu to będzie pierwsza noc po tych dwóch miesiącach. Leżeliśmy w ciszy, patrząc na siebie. Mi się udało ogarnąć za nim on tu przyszedł, ale ledwo co. Oblałam się wodą, umyłam byle jak i znowu oblałam się wodą. Jedynie miałam na sobie tylko koszulkę, reszty nie miałam ochoty zakładać. I tak już to robiliśmy, więc nie miałą się czego wstydzić.
- Jesteś idiotą, a ja histeryczką - powiedziałam i złapałam go za rękę. - To był tylko jeden durny pocałunek, nic więcej - przybliżyłam się do niego i schowałam głowę opierając ją o jego tors.
<Lucas?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz