Przyglądałem się uważnie, rzeczą które wykonywała. Dobrze jej to wszystko szło.
-Gratulacje -odpowiedziałem
Podniosłem się gwałtownie gdy królik był w locie, by skoczyć na moje kolana.
Blue popatrzyła na mnie zszokowana i zmarszczyła brwi.
-Po ostatnich wydarzeniach. Wolę nie tykać się prądu-mruknąłem
Blue zaczęła się śmiać i podeszła do mnie całując w policzek.
-Dobra..... czyli masz problemy z samokontrolą gdy się denerwujesz tak?-spytałem
-Dokładnie-przytaknęła poważnie
Obszedłem ją dookoła i zacząłem się uważnie zastanawiać, jak mogę ją nauczyć samokontroli.
Po chwili przyszło mi coś dość ciekawego do głowy.
-Blue. A gdybyś tak za każdym razem gdy tylko się denerwujesz myślała o czymś przyjemnym ? Odrywała swój umysł od danej sytuacji która cię denerwuje -wyjaśniłem
Blue popatrzyła na mnie trochę zdezorientowana i zaczęła się zastanawiać.
-Może by wypaliło?-zająknęła się
-To ja cię.......jakoś postaram wkurzyć. A ty spróbujesz tak zrobić.-zaproponowałem
Chociaż pchałem się w to, iż mogłem po raz kolejny dostać ładunkiem elektrycznym. Ale w sumie przeżyłem to już wiele razy. Może i tym razem też będę dalej żył .
(Blue?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz