Poczułam jego ciepłe, duże ręce, na całym ciele. Byłam całkowicie rozluźniona, a w tej chwili było mi na prawdę przyjemnie, gdy mnie masował. Zaczął od barków i ramion. Potem przeszedł na plecy, następnie na nogi, a najlepsze został na koniec. Zaczął masować mi pośladki, co było wspaniałym uczuciem. Bardzo mi go brakowało przez te dwa miesiące.
- Masz wspaniałe dłonie - powiedziałam z zamkniętymi oczami. Po kilku minutach położyl się obok mnie, zmęczony.
- I jak się podobało? - odwrócił się w moją stronę i wsadził mi rękę we włosy.
- Lepiej nie mogło być - pocałowałam go namiętnie. - Tak mi ciebie brakowało - dodałam.
<Lucas?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz