Odwróciłem się w stronę tej dziewczyny , która znowu zaczęła tworzyć kule.
Szybko do niej podszedłem i złapałem za ręce. Ta oderwała się od czynności i spojrzała na mnie przerażona.
- Już dobrze. Mack nie pozwoli na takie traktowanie-powiedziałem łagodnie
Spojrzałem na mojego opiekuna i Amber a dziewczyna schowała się za mną.
Pokazałem Blue by podeszła do mnie. Ona to zrobiła i złapała mnie za rękę.
-Nie. Nie zapominam się!-krzyknęła Amber-Mają wykonywać rozkazy. Za nieposłuszeństwo jest kara!
-Nie-odezwał się stanowczo Mack-To ma być również dla nich dom a nie strikte więzienie.
-Blue zabierz ją stąd-wyszeptałem
Dziewczyny zaczęły odcodzić ale Amber szybko to zauważyła. Wyciągnęła nóż który wylądował blisko nogi Blue. Aż serce mi stanęło. Zmieniłem się szybko w wilka zasłaniając dziewczyny.
-A wy dokąd nie skończyłam z wami - odezwała sie strażniczka
-Opanuj sie Amber-zarządał Mack
(Blue?)
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz