Ponownie ruszyliśmy w stronę budynku.
- Kiedy ostatni raz tańczyłeś? - zapytałam z ciekawości.
- Chyba z trzy lata temu. - uśmiechnęłam się.
- Ja nigdy. Nawet mi nie przyszło to do głowy. - odpowiedziałam, a chłopak wybałuszył oczy ze zdziwienia.
- Nie wierzę. Aż tak źle nie tańczyłaś. A raczej bardzo dobrze. - machnęłam ręką.
- Mam wspaniałego nauczyciela.
Gdy tylko przekroczyliśmy bramę, od razu zrozumieliśmy, że coś nie gra. Usłyszeliśmy krzyki i odgłosy walki.
<Lucas?>
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz